sobota, 28 maja 2016

Nowa opowieść?

Witajcie kochani :)

Mam tu mały fragment i bardzo chciałabym wiedziec, co myślicie.



"Obserwował mnie z głową opartą o splecione ręce oparte na biurku. Był cicho i nie spuszczał ze mnie wzroku. 
- Czemu mi to zrobiliście? – zapytałam podchodząc do niego. Nadal na mnie patrzył, nawet jak wściekle spojrzałam mu w oczy. Wytrzymał mój wzrok ze spokojem i poczułam do niego szacunek. Ale i tak byłam wściekła. 
- Chcesz to przemyśleć na spokojnie? – zapytał tylko. 
- Chcę inną umowę – syknęłam. 
- Dobrze – wyciągnął jakąś z góry papierów na biurku i położył przede mną. Nawet na nią nie zerknęłam. 
- To jest nie do przyjęcia! 
- Czyżbyś obawiała się skróconego czasu? A może przeraża cię to, że będziesz musiała się bardziej spiąć do działania? - Zgrzytnęłam zębami. - A może chcesz jeszcze większe honorarium? Nie podoba ci się pomysł filmu? Nie chcesz, by czytano twoje książki w innych krajach? 
Moje usta zadrżały. Czy ja kiedyś powiedziałam, że jest bystry? Boże! Równie dobrze mogłam powiedzieć, że dzieła Picassa to bazgroły! Wzięłam głęboki oddech – miałam ochotę krzyczeć. 
- A więc jak? – zapytał. Jego mina coraz bardziej mnie denerwowała – była niewzruszona, spokojna, opanowana i przede wszystkim – pewna siebie. Wiedział, że ulegnę. Chciałam mu to rzucić w twarz i kazać mu się wypchać, ale wtedy znowu zdałam sobie z czegoś sprawę – on specjalnie tak się zachowywał, chciał mnie przekonać do umowy i zobaczyć mnie jak borykam się z nią, próbując ją przetrawić. Skurczysyn – umiał postawić na swoim".



Powiedzcie, co myślicie. Bylibyście ciekawi, co dalej? ;)


Dragona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz